sobota, 26 stycznia 2013

Cristhine Colour&Shine #9

Hej,
Dzisiaj pokażę Wam lakier z mało znanej, polskiej firmy Cristhine. Po raz pierwszy zetknęłam się z nią ok. 2 lata temu w moim sklepie osiedlowym. Kupiłam wtedy chyba cztery czy pięć tych lakierów i dobrze zrobiłam, bo teraz nie są już u mnie nigdzie dostępne.
Podobno lakiery są w małym i dużym rozmiarze, ja z tymi małymi się nie spotkałam. Te duże natomiast mają po 8 ml i kosztują ok. 3-4 zł.

Hi,
Today I'll show you a nail polish from other Polish company called Cristhine. The first time I saw this company about two years ago in the shop in my place. I bought four or five polishes then, and that was a good move, because I can't find it anywhere now.
They are available in two sizes: big and small. I haven't seen the small ones, but the big ones are 8 ml and they're very cheap. 


Kolor jest taki bordowo-winny, ale niestety nie bardzo widać to na zdjęciach. Lakier jest satynowy, bez żadnych, nawet najmniejszych drobinek, co ostatnio rzadko mi się zdarza.

The colour is claret- wine, but unfortunately it's quite not visible in the pictures. The polish has satin finish without any, even tiny glitter. It's not so obvious, because I don't have many polishes with clearly satin finish.


Aplikacja była przyjemna, lakier ma rzadką konsystencję, która nie sprawia problemów. Co prawda potrzebowałam trzech warstw, ale dosyć szybko wysechł.

The application is pleasant. Polish has thin texture, which doesn't make problems. I had to apply three coats, but it dried quite quickly. 


Trwałość standardowa. Trzymał mi się trzy dni, czwartego były już duże odpryski, więc musiałam zmyć. Nie było problemu ze zmywaniem.

Lasting is standard. It lasted three days, the fourth it started to chip off really intesively, so I had to remove it. There was no problem with removing.


To wszystko na dzisiaj. Do zobaczenia!

That's all for today. See you soon!

czwartek, 24 stycznia 2013

The Versatile Blogger

Hi,
Sorry, only in Polish today ;)

Hej, 
Znów zostałam otagowana, nie pozostaje więc nic innego jak odpowiedzieć ;) 


Zatagowały mnie dwie dziewczyny, mianowicie Chabrowa Ania oraz Recenzje Kiti, za co jeszcze raz serdecznie im dziękuję ;)

Każdy nominowany musi:

- podziękować nominującemu na jego blogu;
- pokazać nagrodę Versatile Blogger u siebie;
- ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie;
- nominować 10 blogów, które jego zdaniem na to zasługują;
- poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów.

 A oto 7 faktów o mnie:

1. Jestem uczennicą pierwszej klasy liceum ogólnokształcącego na profilu humanistycznym. Początkowo chciałam dostać się do innej klasy, również na humana, ale z mniejszym naciskiem na wos. Zarówno ja, jak i moja przyjaciółka, która startowała do tej klasy ze mną, dostałyśmy się, ale w końcu klasa ta nie powstała z powodu małej ilości chętnych. A tak się cieszyłam, bo byłam w niej pierwsza na liście ;)

2. Oprócz lakierów moją wielką pasją są książki. Jeśli mam czas, potrafię przeczytać nawet 3-4 książki tygodniowo, czytam nawet na co nudniejszych lekcjach. Mam chyba najdłuższą kartę wypożyczonych książek w bibliotece z całego mojego rocznika, a regał w moim pokoju aż się ugina pod ciężarem książek, zwłaszcza, że niektóre to naprawdę niezłe cegły. 

3. W szkole podstawowej miałam obsesję na punkcie kotów. Na każde święto dostawałam jakąś figurkę albo maskotkę i teraz w moim pokoju nie ma już praktycznie miejsca na nic innego. Nadal lubię koty, nawet dwa w domu posiadam, ale już tak nie szaleję na ich punkcie.

4. Mam okropne problemy ze zużywaniem kosmetyków. Podejrzewam, że mam to po mamie, ona jest w tym absolutną mistrzynią. Szczególny problem mam z kolorówką, posiadam mnóstwo cieni i szminek, których w zasadzie nie używam, ale jakoś szkoda je wyrzucić.

5. Jestem jedynaczką, pomimo tego, że zawsze bardzo chciałam mieć braciszka lub siostrzyczkę. Niestety marzenie to nigdy się nie spełniło i raczej już się nie spełni :(

6. Moim ulubionym przedmiotem w szkole jest angielski i to z nim wiążę swoją przyszłość. W podstawówce nie lubiłam tego języka, bo nauczycielka kazała nam przepisywać książkę na lekcjach, ale polubiłam go w gimnazjum i tak już zostało. Po skończeniu szkoły planuję zostać nauczycielką lub tłumaczem.

7. Nie potrafię przeżyć dnia bez czegoś słodkiego. Próbowałam to ograniczać, ale jakoś nigdy mi nie wychodzi. Cierpią na tym szczególnie moje zęby, bo nigdy nie miałam z nimi problemów, a teraz chodzę do dentysty co 2 miesiące na jakieś leczenie :(

No i  to byłoby na tyle, jeśli chodzi o fakty na mój temat. Ależ się rozpisałam ;) Ja natomiast taguję:

- http://xxtinaaaxx.blogspot.com/
- http://xladymonroex.blogspot.com/
- http://zjemciklapki.blogspot.com/
- http://yeshka.blogspot.com/
- http://www.1001pasji.com/
- http://tusziwanilia.blogspot.com/
- http://towarzysko-kosmetycznie.blogspot.com/
- http://urbanstateofmind.blogspot.com/
- http://grimagee.blogspot.com/
- http://sayonaramoose.blogspot.com/

Mam nadzieję, że miło Wam się czytało i do zobaczenia!

  

sobota, 19 stycznia 2013

Golden Rose Pretty Color #165

Hej,
Dzisiaj przychodzę do Was z lakierem kupionym baaaardzo dawno temu. Dopiero niedawno przypomniałam sobie, że w ogóle go posiadam i że wypadałoby go zużyć.
Pretty Color to jedna z wielu serii lakierów Golden Rose. Kosztują niewiele, myślę, że poniżej 5 zł i mają małą pojemność - 5 ml, dobrą aby wypróbować kolor i na pewno zużyć lakier.

Hi,
Today I'm gonna show you a nali polish that I've bought long long time ago. Only recently I remembered that I have it and it would be good to use it.
Pretty Color is one od a few cosmetic series from Turkish company Golden Rose. The cost of them in Poland is pretty low and bottles are 5 ml, so good just to give them a try.


Lakier ma typowo metaliczne wykończenie z małymi, srebrnymi drobinkami. Kolor jest taki turkusowo-morski, nieco trudny do określenia, ale bardzo ładny.

Polish has typical metallic finish with tiny silver glitter. The colour is really hard to describe, some kind of marine or cyan, but looks really nice on nails.


Nie miałam problemów z aplikacją. Mimo, że potrzebowałam trzech warstw do pełnego krycia i lakier smużył jak każdy metalik, to ładnie się rozprowadzał i szybko wysychałał.

I had no problems with application. I needed three coats to perfect cover and it was making smudges like every metallic nail polish, but it also spreaded very nice and dried quickly.


Jeśli chodzi o trwałość, to jestem zachwycona. Lakier trzymał się sześć dni bez odprysków, tylko z obtarciami na końcówkach i śladami wzrostu paznokci. Zmyłam go, bo zwyczajnie mi się znudził, jednak zmywał się dosyć średnio.

If it comes to lasting I'm impressed. It lasted six days without chipping off, only with gratings on tips of the nails and marks of regenerating. I removed it just because I got bored by it, but removing was medium good.


To wszystko na dzisiaj. Do zobaczenia!

That's all for today. See you soon!    

środa, 16 stycznia 2013

Liebster Blog Award

Hi,
Sorry, today only in Polish ;)

Hej,
Dzisiejszy post poświęcony będzie wyróżnieniu, jakie otrzymałam ja i mój blog, a więc przechodząc do rzeczy:

ZASADY:
Według zasad nominację otrzymuje się od innej osoby blogującej za "dobrze wykonaną robotę". Otrzymują ją osoby, które na swoim blogu nie mają zbyt dużej liczby obserwatorów. Osoba z wyróżnionego bloga odpowiada na 11 pytań zadanych przez nominującego. Następnie ty nominujesz 11 osób i zadajesz 11 pytań. Koniecznie poinformuj nowe osoby nominowane.
Warunek: nie wolno nominować osoby, od której otrzymało się wyróżnienie.

Nominowała mnie Sutaszem oczarowana, za co bardzo serdecznie jej dziękuję ;)

A oto moje odpowiedzi na zadane przez nią 11 pytań:


1. Gdybyś wygrała milion, kupiłabyś...?
Długo zastanawiałam się nad tym pytaniem. Doszłam do wniosku, że część pieniędzy oddałabym swojej rodzinie, część wpłaciła do banku, a resztę przeznaczyła na bieżące wydatki, czyli np. produkty z mojej wishlisty.

2. Ulubiony kolor?
Bezapelacyjnie zielony, a gdybym mogła dodać jeszcze jeden, dodałabym czarny.

3. Co zmieniłabyś w sobie?
Chyba nic. No, może trochę bym schudła, ale diety się mnie nie trzymają ;)

4. Nie wychodzę z domu bez...?
Telefonu. I pomadki ochronnej.

5. Ulubiona technika tworzenia?
Ja nie mam takiego takiego talentu jak inne blogerki, żeby tworzyć cuda z niczego. Kiedyś rysowałam, ale teraz nie mam już na to czasu.

6.  Twój idol to...?
Chyba nie mam osoby, na której bym się wzorowała. Staram się postępować tak jak rozum i serce mi dyktują oraz uczyć się na własnych błędach.

7. Twój największy sukces życiowy?
Szczerze mówiąc nie bardzo wiem, co mam zaliczyć jako swój największy sukces życiowy. Może to, że skończyłam gimnazjum? Albo że dostałam się do wymarzonego liceum? Albo coś, co wydaje mi się tak oczywiste, że nie przychodzi mi nawet do głowy.

8. Największe spełnione marzenie?
Zaczęłam się uczyć hiszpańskiego, o czym marzyłam od bardzo dawna i całkiem nieźle mi idzie ;)

9. Marzycielka i realistka?
Raczej każdego po trochu, zależy od nastroju i momentu w życiu.

10. Gdybyś miała wehikuł czasu, gdzie byś się cofnęła?
Myślę, że byłaby to Anglia XIX wieku, ponieważ bardzo mnie fascynuje ten okres w historii.

11. Jak poprawiasz sobie nastrój?
Słucham muzyki, czytam książki, staram się oderwać od problemów.

Nominuję do nagrody:

      http://a-wszystko-przez-ten-wizaz.blogspot.com/
      http://abrakazowa.blogspot.com/ 
http://bibelocik.blogspot.com/ 
http://marakyo.blogspot.com/ 
http://recenzje-kiti.blogspot.com/ 
http://coolturka-podszyte.blogspot.com/ 
http://czekoladowoooo.blogspot.com/ 
http://roseandberry.blogspot.com/
http://firuraszkiaszki.blogspot.com/ 
http://handmade-gosiaczka.blogspot.com/
http://jbf-bizuteria-joannakozaczek.blogspot.com/ 

 Moje pytania:


  1. Jaki jest twój ulubiony lakier do paznokci?
  2. Jaki typ biżuterii najbardziej lubisz?
  3. Jaka jest najlepsza książka, którą przeczytałaś w 2012 roku?
  4. Czy masz drugie imię?
  5. Czy masz zwierzęta?
  6. Uczysz się czy pracujesz?
  7. Jakie masz hobby?
  8. Co robisz, kiedy masz chandrę?
  9. Jakie jest twoje najlepsze wspomnienie?
  10. Jakie jest twoje największe marzenie?
  11. Z jakiego swojego osiągnięcia jesteś najbardziej dumna?



To tyle na dzisiaj. Do zobaczenia!



sobota, 12 stycznia 2013

Simple Beauty #174

Hej,
Nareszcie zaczęły się ferie i mogę napisać notkę bez pośpiechu. ;) Dzisiaj przychodzę do Was z jednym z kilku lakierów Simple Beauty jakie posiadam. Lakiery te produkowane są przez polską firmę Achtel, jednak mimo tego są w Polsce dość trudno dostępne. Jeszcze rok temu były dostępne w moim sklepie osiedlowym, ale teraz nie mam już do nich dostępu. Występują w dwóch wersjach pojemnościowych, te, które posiadam mają 11 ml.

Hi,
Finally, the winter holidays began, so I can write a post with no rush. Today I'm gonna show you one of a few Simple Beauty nail polishes I have. These varnishes come from Polish company called Achtel, but they're quite difficult to get in Poland. They are available in two fill volumes. These ones that I have are 11 ml.


Kolor to mocny, nasycony fiolet. Nie ma drobinek, natomiast opalizuje na granatowo, czego niestety nie udało mi się uchwycić na żadnym ze zdjęć.

The colour is intensive, vibrant violet. It's satin, doesn't have any glitter but opalesces on dark blue, which I, unfortunately, coudn't take a picture of.


Aplikacja jest bezproblemowa. Ma wygodny pędzelek, szybko wysycha, ale potrzeba dwóch warstw do pełnego krycia i trzeciej, aby wzmocnić kolor.

The application is problem-free. It has comfortable brush, dries quickly, but I needed two coats to perfect cover and the third one to deepen the colour.


Trwałość lakieru jest dość standardowa, czwartego dnia zaczął odpryskiwać i nie wyglądało to estetycznie, więc musiałam go zmyć. Schodził z paznokci bardzo szybko, więc ze zmywaniem nie było problemu.

Lasting of this nail poish is quite common, the fourh day it  had started to chip off and it hadn't look good so I had to remove it. There was no problem with the removing, it hasn't take a lot of time.


I to wszystko na dzisiaj. Do zobaczenia! ;)

That's all for today. See you soon! ;) 

sobota, 5 stycznia 2013

Eveline Colour Show #675

Hej,
Dzisiaj przychodzę do Was z lakierem w dość letnim kolorze, ale pasował mi do stroju na sylwestra.
Lakiery Eveline są dosyć słabo dostępne, a przynajmniej w moim mieście, ale mają bardzo ciekawą gamę kolorystyczną. Te z serii Colour Show mają 10 ml.

Hi,
Today I'm going to show you a nail polish in colour that would be better for summer, but it suited to my New Year's Eve perfectly. Eveline nail polishes are quite hard to get, at least in my city. They usually have beautiful colours. Polishes from Colour Show series have 10 ml.


Jeśli chodzi o kolor, można go określić jako bardzo intensywny, nasycony róż, prawie neonowy, ale jednak trochę mu do neonu brakuje. Jest satynowy, bez żadnych drobinek ani innych dodatków.

If it comes to colour it can be called really intensive, vibrant pink, almost neon, but not exactly. It's satin, with no glitter or any other additives.


Nakłada się go bardzo komfortowo. Kryje już po dwóch warstwach i  dość szybko wysycha. Przy zmywaniu również nie ma problemów.

The application is very comfortable. Covers after two coats and dries quite fast. There's also no problem with removing.


Jestem zachwycona trwałością tego lakieru. Dopiero czwartego dnia zaczął odpryskiwać, piątego musiałam go już zmyć. Wcześniej nie miałam z nim żadnych problemów.

I'm really impressed by the lasting of this polish. Only after four days varnish started to chip off and the fifth day I had to remove it. Before that I hadn't had any problem with it.


To wszystko na dziś. Do zobaczenia! ;)

That's all for today. See you soon! ;)