środa, 1 maja 2013

Rimmel 60 seconds #620 How do you lilac it?

Hej,
Ze względu na święta majowe nareszcie mam wolne i trochę czasu, żeby oderwać się od szkoły i pisać więcej postów na blogu ;) Dzisiaj chciałabym wam pokazać mój pierwszy i jedyny jak na razie lakier z Rimmela z kolekcji 60 seconds. Producent obiecuje, że lakier będzie się rozprowadzał w sekundę i wyschnie w minutę. Za 8 ml płacimy ok. 12 zł, natomiast ja kupiłam go na promocji w Naturze za 8 zł. To tyle jeśli chodzi o sprawy techniczne, przechodzimy do recenzji ;)

Hi,
Because of May's holidays in Poland I finally have a bit of time to get my minds rid of school (is this even correct?) and write more posts on my blog ;) Today I'd like to show you my first and only nail polish from Rimmel from 60 seconds collection. The producer promises that the polish spreads in a second and dries in a minute. For 8 ml (about 0.3 fl oz) we pay in Poland around $4, but I bought it on sale for about $2,5. All about technic information, now here comes the review ;D


Ten lakier ma cudowny, liliowy kolor. Jest taki świeży, wiosenny i nazwa bardzo do niego pasuje. Wykończenie kremowe, moje ulubione ;)

This nail polish has amazing, lilac colour. It's so spring and fresh and the name really suits it. Creme finish as usual, my favourite one ;)


No to teraz aplikacja, czyli ten dział, gdzie nam tyle naobiecywali ;) Mimo bardzo fajnego pędzelka, nakładanie lakieru zabiera troszkę więcej niż sekundę. Zwłaszcza, że kryje po dwóch warstwach, a ja dodatkowo nałożyłam trzecią dla lepszego nasycenia koloru. Natomiast muszę przyznać, że wysycha baardzo szybko ;D

So now the application, the area they promised us so much ;) Besides the pretty nice, wide brush applying this polish takes a bit more than a second. Espacially that we have perfect cover after two coats and I added the third anyway to make the colour more intensive. But I have to admit that it dries really fast ;D


Trwałość nie jest jakaś zachwycająca. Już drugiego dnia zaczął ścierać się na końcach, a trzeciego pojawiły się pierwsze odpryski. Mogę za to powiedzieć, że zmywa się go bardzo szybko i komfortowo.

The lasting isn't so delightful. Already the second day it started to mop on the edges and the third day it started to chip off. But I can say that removing it is pretty fast and comfortable.


To wszystko na dzisiaj. Do zobaczenia rutynowo w sobotę ;)

That's all for today. See you on Saturday as usual ;)   

 

12 komentarzy:

  1. kolor jest naprawdę piękny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię tych lakierów. Są mocno przereklamowane, jak dla mnie. Ale kolor przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że te reklamy są przesadzone, ale lakier jest ok ;)

      Usuń
  3. ładny kolor :) ale moim zdaniem ta ich regularna cena jest trochę za droga. ale w takiej promocji to można kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również uważam, że są nieco za drogie, ale jak będą znów na promocji to przyjrzę się innym kolorom ;D

      Usuń
  4. Nie zawsze to, co piszą jest prawdą:)
    Ładny!

    OdpowiedzUsuń
  5. sama posiadam ten lakieru i bardzo lubię jego liliowy kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. http://daquerreblog.blogspot.com/2013/04/pierwsze-rozdanie.html

    Zapraszam na rozdanie,które odbywa się na moim blogu.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny blog :)) bardzo miło sie go czyta !:)
    Czekam z niecierpliwością na kolejne notki i zapraszam do obserwowania naszego bloga ;*

    Ps.Zachęcamy do wykonywania makijaży z naszego bloga i wysyłania nam zdjęć, które my bedziemy publikować na naszym blogu i promować wasze strony :))
    http://make-up-prima-sort.blogspot.com/

    Pozdrawiamy <3

    OdpowiedzUsuń