środa, 11 września 2013

Delia Coral Prosilk Limited Edition #M01

Wreszcie skończyłam robić te wszystkie zadania na jutro, a i tak muszę spisać polski i matmę, bo po prostu nie umiem tego zrobić. Ale korzystam z okazji, że nie ma jeszcze nauki i mogę napisać notkę ;)
Dzisiaj drugi z lakierów z nowej limitowanej kolekcji Delii. Pierwszy z nich pokazywałam wam w poprzednim poście i tam znajdziecie wszystkie informacje ;)

I finally finished doing these tones of homework for tomorrow and I need to copy Polish and Maths anyway, because I simply couldn't do it. But I can take advantage of the fact that there's still no studying, and write a blog post today ;)
Today the second polish of new Delia limited edition that I own. The first one I've shown you in a previous post and there you can find all the information ;)


Ten kolor bardzo się spodobał mojej przyjaciółce, i właściwie to dzięki niej zwróciłam uwagę, że te lakiery są już u mnie dostępne. Baza jest taka różowo-malinowa, a zatopiony w niej brokat jest chyba taki sam jak w poprzednim lakierze - czerwony, niebieski, srebrny, zielony, jednak ze względu na bazę efekt jest już całkiem inny ;)

My best friend really liked this colour in a drugstore, and thanks to her I found out that these polishes are already available in my town. The base is in such a raspberry pink shade but the glitter drowned in is pretty much the same as in the last polish I shown you - red, blue, silver and green but due to the base the effect is completely different.


Aplikacja przebiegała w sumie tak samo jak przy numerze M03. Ten lakier ma taki sam pędzelek i konsystencję, tak samo szybko wysycha i również nałożyłam dwie warstwy, choć tutaj nieco bardziej prześwituje płytka paznokcia, ale nie dokładałam już trzeciej warstwy.

Application was pretty much the same as in no M03. This polish has identical brush and consistency, dries just as quickly and I also applied two coats, but here nail plate is a bit more visible, though I didn't put the third layer.


Trzyma się na paznokciach zdecydowanie gorzej niż M03. Już drugiego dnia najzwyczajniej w świecie zgubiłam jeden paznokieć, ale nie chciało mi się zmywać, więc go sobie po prostu domalowałam. Jednak kiedy wstałam następnego dnia odpadła mi połowa innego paznokcia, którą również domalowałam spiesząc się do szkoły. W takim stanie, z małymi obtarciami na końcówkach utrzymał się do trzeciego dnia. Pogrom.
W komentarzu któraś z was zapytała mnie o zmywanie tych lakierów, a ostatnio nałożyłam bazę peel off, więc tym razem sprawdziłam. Spodziewałam się, że będzie gorzej, a zmywa się dużo łatwiej i szybciej niż inne brokatowe lakiery, z którymi miałam do czynienia ;)

The lasting is much worse than M03, I had nice adventures with it. The second day I just lost one nail in school, but I didn't want to remove it yet, so I painted this one nail again. But I woke up next morning and saw that half of my other nail missing. This time I had to just repaint it because I was hurrying to school. And in this state it survived till the third day when I removed it. Horrible.
One of you asked me in the comment how about removing it, but I couldn't say then cause I applied peel off base coat, but this time I decided to try. Honestly, I expected it to be much worse, but it's removing a lot easier and faster than other glitter polishes I've had ;)

 
Wow, mocno się rozpisałam, ale musiałam się z wami podzielić moją przygodą ;)
Do zobaczenia następnym razem!

Wow, I wrote quite a lot, but I just had to share my little adventure with you ;)
See you next time!

6 komentarzy:

  1. świetne!
    często lakiery z brokatem mają bardzo mało brokatu który nie zostaje na paznokciach :/


    zapraszam na moje rozdanie/candy!! :D
    http://uszatkaa.blogspot.com/2013/09/candy_13.html

    OdpowiedzUsuń