sobota, 7 grudnia 2013

Essence Colour&Go #50 Irreplaceable

Właśnie zaczął u nas padać śnieg. Już sobie wyobrażam jak jutro będzie zimno. I do tego ten wiatr... :/ Nie lubię zimy, ale ma też on swoją dobrą stronę: będę się od jutra zabierać za zimowe, ciemne lakiery do paznokci ;D
A tymczasem kolejny lakier od Mani, tym razem stary design Essence Colour&Go. Myślę, że są nadal dostępne, a przynajmniej ja stale się na nie natykam w Naturze i w Vice za ok 7 zł za 5 ml.
Doceńcie to, ze specjalnie dla was wylazłam na balkon, bo w pokoju było tak ciemno, że nie dało się zrobić porządnego zdjęcia ;D

It's just started snowing here. I can already imagine how cold it'll be tomorrow. And this wind... :/ I don't like winter but it has its' good side: since tomorrow I'm starting to put winter, dark nail polishes on my nails ;D
Meanwhile I have another polish from Mania to show you, this time it's an old design of Essence's Colour&Go series. I think it's still available, at least in Poland, because I see them in drugstores all the time, for about $2 for 5 ml (0.18 fl oz).
Appreciate the fact that I went out to my balcony especially for you, because there was so dark in the room that I couldn't take any good photo ;D


Kiedy zobaczyłam ten kolor w paczce od Mani, od razu się zakochałam. Jest po prostu cudowny! ;) Kolor jest taki jasny szaro-beżowy, można by nazwać go taupe z złotymi drobinkami. Efekt na paznokciach jest śliczny ;)

When I saw this polish in Mania's package I imediately fell in love. It's so gorgeous! ;) That colour is such a light grey-beige, could be called a taupe with golden shimmer. The effect on the nails is so nice ;)


Lakier ma fajny szeroki pędzelek i dobrą konsystencję. Kryje po dwóch warstwach (znaczy w większości, bo tam gdzie nałożyłam cieńsze warstwy pozostały prześwity) i szybko schnie.

The polish has a nice wide brush and a good consistency. Covers after two coats (I mean most of the cases, because where I've put thiner coats it haven't covers so well) and dries really quickly.


Uwaga, teraz będę się zachwycać! ;) Wytrzymał pięć dni bez żadnej skazy. Piątego właśnie pojawił się jeden maleńki odprysk, a poza tym nawet końcówki się nie starły.  Przez te drobinki nieco trudniej się go zmywało, ale i z tym nie było większego problemu.

Attention please, I'm gonna admire! ;) It lasted five days with no flaws. Exactly the fifth day there appeared one tiny chip, and besides that not even the edges were torn off. Because of this shimmer removing was a bit dogged, but it wasn't such a big problem. 


Także, jeśli go jeszcze gdzieś traficie, to ja jak najbardziej polecam ;)
Do zobaczenia!

So, if you find it somewhere, I fully recommend it ;)
See you!  

8 komentarzy:

  1. miałam kiedyś ten lakier i z przyjemnością używałam :) kiedy chciałam odpocząć od koloru lub zimowych, ciemnych lakierów - był w sam raz :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ten odcień, jest rewelacyjny:)

    OdpowiedzUsuń