niedziela, 26 stycznia 2014

Sensique Oriental dream #265 Sky over silk road

Jeszcze tydzień męczarni w szkole i ferie! Nie mogę się doczekać tych dwóch tygodni odpoczynku ;)
Dzisiaj kolejny z lakierów od Mani, chyba do końca liceum ich wszystkich nie przetestuję ;) Tym razem lakier z Sensique, z limitowanej edycji Oriental dream, która była dostępna jakoś w zeszłym roku. O ile dobrze pamiętam, te lakiery kosztują ok. 6-7 zł za 8 ml. Szczerze mówiąc zbyt wiele od niego nie oczekiwałam, mając w pamięci śliczny nudziak, który miał tendencję do odpryskiwania jeszcze tego samego dnia, w którym go nałożyłam, ale ten mile mnie zaskoczył ;)

One more week of agony in school and finally we have a winter break! Can't wait for these two weeks of sweet laziness ;)
Today another polish from Mania, I think I won't have a chance to try all of them till I graduate ;) This time it's a Sensique polish from the limited edition called Oriental dream, that was available last year. This brand is produced by Polish company Hean and these polishes cost like $2 or so for 8 ml (0.28 fl oz). Honestly, I haven't expected much from this one, 'cause I still remember that gorgeous nude one that tended to chip off the same day it was applied, but this one surprised me in a good way ;)


Ciężko mi opisać ten kolor. Wykończenie ma metaliczne, może troszkę duochrome, taki brudnoniebieski żuczek opalizujący na fioletowo, czy też być może odwrotnie, z małymi srebrnymi drobinkami.

It's certainly not easy to describe this colour. Finish is metallic, maybe a bit duochrome, such a dirty blue beetle opalescent on violet (I'm not sure if the phrase is correct), or maybe the other way around, with small silver shimmer.


Pędzelek jest standardowy, dosyć cienki, konsystencja troszkę rzadka, ale nie za bardzo. Kryje po dwóch warstwach, a niekiedy nawet trzech, ale raczej szybko schnie.

The brush is ordinary, rather thin, consistency's a bit runny, but not so much. Covers after two coats, or even three if they are thinner, but dries rather quickly.


I tutaj czekało mnie zaskoczenie, bo lakier całkiem ładnie wytrzymał trzy dni, więc jest już dużo lepiej ;) Zmywało się go bez problemu.

And there was the surprise, because it lasted three days in a really good condition, so it's much better ;) Removing wasn't a problem.



Bardzo żałuję, że na zdjęciach nie udało mi się wyłapać tego cudownego efektu, ale popróbuję w czasie ferii i może zrobię jakiś update ;) W każdym razie lakier polecam, mimo że jakościowo nic specjalnego, to kolor bardzo ładny.
Do zobaczenia!

I really sad I couldn't catch the effect on the photos, but I'll try during the break and maybe do some update ;) However, I can recommend this polish, if you can get it somewhere, although the quality isn't special, the colour is really nice.
See you!      

sobota, 18 stycznia 2014

Colour Alike #475 Szarość dnia (Grey of the day)

Mam już dosyć. Mam za zadanie nauczyć się na pamięć fragmentu Pana Tadeusza i uczę się od wczoraj, a umiem dopiero połowę opisu burzy :/ No i mam jeszcze Kordiana do przeczytania na poniedziałek... Niech mi ktoś pomoże ;)
A pokażę wam kolejny lakier z Colour Alike, który wygrałam w rozdaniu u Yasinisi rok temu. Bardzo się ucieszyłam wtedy z tej paczki, bo stacjonarnie nie mam do tej marki dostępu. Wydaje mi się, że te lakiery kosztują ok. 10 zł za 8 ml.

I've got enough of this. My homework is to learn by heart a fragment of my school read and I've been learning since yesterday and still I memorised only half of the text :/ Oh, and I have another book to read for Monday... Help me, somebody ;)
And I'll show you another Colour Alike polish, that I won in a Yasinisi's giveaway almost a year ago. I was super excited back then, cause this brand isn't available for me although it's Polish. I think these polishes cost like $2-3 for 8 ml (0.28 fl oz).


W buteleczce kolor jest jasnoszary, jednak na paznokciach wydaje się nieco ciemniejszy, trochę stalowy. Ma w sobie gęsto rozmieszczone srebrne drobinki, przypominające nieco glassflecki, czyli drobinki "potłuczonego szkła".

In the bottle the colour is light grey, but on the nails it seems rather darker, a bit steely grey. It has some densly disposed silver shimmer inside that looks somewhat like glassflecks - patches of 'broken glass'.


Pędzelek jest raczej standardowy, niezbyt szeroki natomiast konsystencja jest dość rzadka. Kryje po dwóch warstwach lub jednej grubszej, ja jednak zawsze wolę nałożyć dwie cieńsze. Bardzo szybko wysycha.

Brush is rather normal, not really wide or narrow, but consistency is a bit thin. Covers after two coats, or one thicker, but I always prefer to apply two thiner coats. Dries very quickly.


Nie jestem zbytnio zadowolona z trwałości tego lakieru, bo po dwóch dniach pojawiły się pierwsze odpryski, a po trzech zaczął odchodzić płatami i nadawał się tylko do zmycia. Ale zmywanie było bezproblemowe.

I'm not particularly pleased with lasting of this polish because after two days first chips started appearing, and after three it started chipping with big patches and I could only remove it. But at least removing was easy.


Kolor jest piękny, ale nie koniecznie dla mnie, nie jestem przyzwyczajona do takiego wyglądu moich dłoni. Trwałość też nie jest genialna, myślę, że raczej nie będzie to jeden z moich ulubionych lakierów.
Do zobaczenia!

The colour is gorgeous, but not exactly for me, I'm not used to this kind of look of my hands. Lasting also isn't groundbreaking, so I think it won't be one of my favourite polishes ever.
See you!

niedziela, 12 stycznia 2014

Avon Nailwear Pro+ Midnight Green

Pamiętacie test z historii, o którym pisałam w zeszłym tygodniu? Był niewiarygodnie trudny i poszedł mi fatalnie. Ale za to dowiedziałam się, że przeszłam w konkursie z angielskiego, więc humor mi się poprawił ;)
A dzisiaj lakier z Avonu, który kupiłam niedawno, chyba w listopadzie, na wyprzedaży za 8 zł za 12 ml. Za taką cenę żal było nie brać, jak mawiała Paninorge, i wzięłam od razu trzy, więc niedługo pokażę wam pozostałe dwa ;)

Remember the History test I was writing about last week? Extremely tough and I think I failed. But, I also got informed that I passed to the next level of English competition. And it really made my mood better ;)
And today I'll show you a nail polish from Avon that I bought recently, like in November or so, on sale for $2 for 12 ml (0.43 fl oz). For that price it was a pity not to take, so I took three ;) I'll show the rest of them soon ;)


Jak tylko go zobaczyłam w katalogu, a potem w internecie, żeby się znów nie zawieść, ten kolor mnie urzekł. Piękna, ciemnobutelkowa zieleń z jasnozielonymi drobinkami, wygląda cudownie na paznokciach, zwłaszcza w sezonie zimowo-świątecznym ;)

When I saw it in the catalog, and then in the Internet, because I didn't want to get disappointed again, this colour was a love at first sight. Beautiful dark bottle green with little light green shimmer, it looks gorgeous on the nails, especially in the winter and holiday season ;)


Ma dość szeroki pędzelek i standardową, może nieco rzadszą konsystencję. Kryje po dwóch cienkich warstwach i raczej szybko schnie.

It has a quite wide brush and common consistency, maybe a bit thiner. Covers after two thin coats and dries rather quickly.


Pod względem trwałości nieco się zawiodłam, bo wytrzymał jakieś 3-4 dni (czyli nieco krócej od innych lakierów z Avonu, które potrafiły wytrzymać niemal cały tydzień), ale i tak nie jest najgorzej. Zmywało się go raczej standardowo.

In terms of lasting I got a bit disappointed, because it lasted like 3-4 days (which is less than other Avon polishes, that could last almost a whole week), but it's not so bad either. Removing was rather easy.


Mimo tej różnicy w trwałości jestem bardzo zadowolona z tego lakieru, no i kolor jest po prostu boski ;)
Do zobaczenia!

In spite of a difference in lasting period, I really like this polish and the colour is just gorgeous ;)
See you!   

niedziela, 5 stycznia 2014

Bell Air Flow #709

Miałam się uczyć na historię.
Ale mi nie wyszło.
I piszę notkę.
Tyle w temacie. ;)
Ten lakier bardzo dawno temu kupiłam Biedronce za jakieś 5 zł i do tej pory nie miałam go na paznokciach. Tak przeglądałam sobie moje lakiery i na niego trafiłam i postanowiłam dać mu szansę zabłysnąć ;) No i nadal nie rozpracowałam tego oznaczenia pojemności: 10 g/r. Jak wiecie, czy to gramy, czy jednak coś innego to piszcie ;D

I was supposed to study history. 
But I failed. 
And I'm writing a post. 
That's all. ;)
This polish I bought looong time ago in a local discount for like $2 or so and haven't had on my nails since then. I was looking through my polishes, wandering what to put on my nails and I saw this and I decided to give it a chance to shine ;) And I still don't know what is it all about this measure of capacity: 10 g/r. Do you know if these are just grams or something else? Write in the comments if so, please ;D


Ten kolor jest dosyć specyficzny. Generalnie jest to satynowy malinowo-różowy kolor z kapką czerwieni, jeśli wiecie o co mi chodzi (od razu powiem, że zdjęcia niestety nie oddają w pełni jego uroku). W jednym świetle staje się jednak fioletowy, w drugim purpurowy, a w jeszcze innym winno-czerwony. I bądź tu mądry ;)

This colour is a bit specific. Generally it's a satin raspberry pink colour with a bit of red, if you know what I mean (I should say that these photos don't fully reflect its charm). In one light it looks like violet, purple in the second and red in the other. So complicated ;)


Lakier ma dość szeroki pędzelek i nieco rzadką konsystencję. Kryje po dwóch cienkich lub jednej grubszej warstwie (choć to trzeba uważać, bo może robić prześwity). Wysycha raczej szybko.

It has quite wide brush and a bit this consistency. Covers after two thin or one thicker layer (although you need to be careful here because it can makes clearences (I'm not sure if that's a proper word)). Dries rather quickly.


Wytrzymał około trzech, czterech dni, ścierając się tylko na końcówkach. Łatwo się go zmywało, na szczęście nie barwił skóry i paznokci.


It lasted abou three or four days only with some rubbings on the edges. Removing was easy and fortunately it didn't colour my skin and nails.


Wydaje mi się, że właśnie na tym ostatnim zdjęciu kolor jest najlepiej oddany. Ale to tylko jedna jego wersja ;) W każdym razie jestem z niego zadowolona.
Do zobaczenia!

I think on the last photo the colour is reflected in the best way. Well, at least one version of it ;) However, I like it very much.
See you!