niedziela, 5 stycznia 2014

Bell Air Flow #709

Miałam się uczyć na historię.
Ale mi nie wyszło.
I piszę notkę.
Tyle w temacie. ;)
Ten lakier bardzo dawno temu kupiłam Biedronce za jakieś 5 zł i do tej pory nie miałam go na paznokciach. Tak przeglądałam sobie moje lakiery i na niego trafiłam i postanowiłam dać mu szansę zabłysnąć ;) No i nadal nie rozpracowałam tego oznaczenia pojemności: 10 g/r. Jak wiecie, czy to gramy, czy jednak coś innego to piszcie ;D

I was supposed to study history. 
But I failed. 
And I'm writing a post. 
That's all. ;)
This polish I bought looong time ago in a local discount for like $2 or so and haven't had on my nails since then. I was looking through my polishes, wandering what to put on my nails and I saw this and I decided to give it a chance to shine ;) And I still don't know what is it all about this measure of capacity: 10 g/r. Do you know if these are just grams or something else? Write in the comments if so, please ;D


Ten kolor jest dosyć specyficzny. Generalnie jest to satynowy malinowo-różowy kolor z kapką czerwieni, jeśli wiecie o co mi chodzi (od razu powiem, że zdjęcia niestety nie oddają w pełni jego uroku). W jednym świetle staje się jednak fioletowy, w drugim purpurowy, a w jeszcze innym winno-czerwony. I bądź tu mądry ;)

This colour is a bit specific. Generally it's a satin raspberry pink colour with a bit of red, if you know what I mean (I should say that these photos don't fully reflect its charm). In one light it looks like violet, purple in the second and red in the other. So complicated ;)


Lakier ma dość szeroki pędzelek i nieco rzadką konsystencję. Kryje po dwóch cienkich lub jednej grubszej warstwie (choć to trzeba uważać, bo może robić prześwity). Wysycha raczej szybko.

It has quite wide brush and a bit this consistency. Covers after two thin or one thicker layer (although you need to be careful here because it can makes clearences (I'm not sure if that's a proper word)). Dries rather quickly.


Wytrzymał około trzech, czterech dni, ścierając się tylko na końcówkach. Łatwo się go zmywało, na szczęście nie barwił skóry i paznokci.


It lasted abou three or four days only with some rubbings on the edges. Removing was easy and fortunately it didn't colour my skin and nails.


Wydaje mi się, że właśnie na tym ostatnim zdjęciu kolor jest najlepiej oddany. Ale to tylko jedna jego wersja ;) W każdym razie jestem z niego zadowolona.
Do zobaczenia!

I think on the last photo the colour is reflected in the best way. Well, at least one version of it ;) However, I like it very much.
See you! 

5 komentarzy: