niedziela, 23 lutego 2014

Lovely Moulin Rouge #7

Właśnie wracam z zakończenia Igrzysk Olimpijskich (w tv oczywiście ;p), trudno uwierzyć, że już się skończyły ;) No i prawie przeżyłam dzisiaj załamanie nerwowe, bo akurat kiedy miałam robić zdjęcia  na bloga, zepsuł mi się aparat. Ale na szczęście mam w domu tatę, który naprawi wszystko ;)
A dzisiaj przychodzę z bardziej energetycznym kolorkiem na zachętę dla nadchodzącej wiosny ;) Jest to jeden z lakierów od Mani z kolekcji Moulin Rouge, która była (a może nadal jest?) dostępna w szafie Lovely za ok. 8 zł.

I've just returned from the end of the Olympic Games (in the tv of course ;p) and I cannot believe that it's already over ;) And I almost had a nervous breakdown today, because I wanted to take some photos for the next post and my camera suddenly broke. Fortunately, I have my dad at home, and he can fix everything ;)
Today I'm coming with more energetic colour as an encouragement for an upcoming spring ;) It's one of polishes I got from Mania, from the Moulin Rouge collection, that was (or maybe still is?) available in the Lovely department of Wibo for about $3 (in Poland of course, but I'm sure it's available somewhere online).


Jak już mówiłam, jest to taka energetyczna, nasycona czerwień, troszkę podchodząca pod taki pomidorowy kolorek. Ma w sobie złote drobinki, które są bardziej widoczne w buteleczce niż na paznokciach, gdzie wydają się takimi delikatnymi glassfleckami.

As I said, it's an energetic, vibrant red, kind of tomato-coloured. It has some golden flecks, though they're more visible in the bottle than on the nails, when they look like subtle glassflecks.


Pędzelek ma raczej zwykły, dosyć wąski, i rzadką, trochę lejącą się konsystencję. Kryje po standardowych dwóch warstwach i dość szybko schnie.

The brush is rather usual, quite narrow, and the consistency is thin. Covers after ordinary two layers and dries quite quickly.


Dosyć standardowo jak na Wibo, wytrzymał trzy dni bez odprysków. Jednak przez te drobinki troszkę się "zacinał" przy zmywaniu.

Rather usual as for Wibo, it lasted three days with no flaws. Though because of these flecks it was little harder to remove it.


Nie wiem jak wam, ale mi się bardzo podoba ten kolor ;)
Pozdrawiam!

Don't know what you think, but I really like this colour ;)
See you!  

niedziela, 16 lutego 2014

Colour Alike #476 Prząśniczka

Nie mogę uwierzyć, że tego wieczoru kończą się ferie, nie chce mi się iść jutro do szkoły... :(
A dzisiaj pokażę wam ostatni już lakier z Colour Alike od Yasinisi. Tym razem nosi nazwę Prząśniczka i szczerze mówiąc musiałam to wygooglować, bo nic mi ta nazwa nie mówiła. Dla tych, którzy też nie wiedzą: "Prząśniczka" to pieśń St. Moniuszki, ale także część kołowrotka i przędząca kobieta. Mocno się zdziwiłam, bo sądząc po kolorze, myślałam, że to jakaś roślina ;)

I can't believe that my winter break ends this evening and I don't feel like going to school tomorrow... :(
Today I'll show you the last Colour Alike polish I got from Yasinisi. It is called 'Prząśniczka' and, honestly, I had to google it, because I had no idea what is it. Despite my honest will, I couldn't find an English equivalent, but I found out this is a song by Stanisław Moniuszko, part of a reel and a spinning woman. I was really surprised, because basing on a colour I thought it would be some kind of a plant ;)


Lakier ma przepiękny kolor typowej butelkowej zieleni ze srebrnymi drobinkami glassfleck, czyli imitującymi rozbite szkło. Jest bardzo podobny do Midnight Green z Avonu, jednak ma nieco inne wykończenie, aż mnie kusi, żeby zrobić porównanie, więc dajcie znać czy chcecie ;)

This polish has gorgeous colour of a typical bottle green with silver shimmer, glassflecks maybe. It's really similar to Avon's Midnight Green, though I think it has a bit different finish. I'm being tempted to do a comparison, so give me a sign if you want it ;)


Pędzelek taki zwykły, niezbyt wąski ani szeroki, a konsystencja dosyć gęsta. Kryje po dwóch warstwach i raczej szybko schnie.

Brush is kinda ordinary, neither thin nor wide, and consistency is rather thick. Covers after two coats and dries quite quickly.


Trzymał się dosyć standardowo, bo chyba trzy czy cztery dni bez odprysków i łatwo się go zmywało, pomimo drobinek.

Lasting was quite usual, three or four days without flaws and, despite shimmer, polish was easy to remove.


Ja tam ten lakier polecam, bardzo mi się podoba ten kolor ;)
Pozdrawiam!

I personally recommend this polish, I really liked the colour ;)
See you!  

niedziela, 9 lutego 2014

Catrice Revoltaire #C02 Attracting Camouflage

Ale ten czas leci, połowa ferii już za nami... A ja standardowo o notce na bloga przypomniałam sobie wczoraj o 10 wieczorem i średnio mi się chciało obrabiać zdjęcia o tej godzinie, więc zostawiłam to na dzisiaj ;)
A dzisiaj lakier z Catrice, z limitowanki Revoltaire, która była dostępna już baaardzo dawno temu, a ja, również dawno temu, kupiłam go na wyprzedaży za 6 zł za 10 ml. Szczerze mówiąc wzięłam go pod wpływem impulsu i  kiedy wróciłam do domu trochę żałowałam tego zakupu, ale nie jest taki zły ;)

Can't believe the time flies so quickly, half of the winter break just passed.... And I, being the usual me, remembered about the post I was supposed to write yesterday at 10 p.m. and I didn't feel like doing it that late, so I saved it for today ;)
And today I'll show you a Catrice nail polish from Revoltaire limited edition, available looong time ago and I bought it (also long time ago) on sale for like $2 for 10 ml (0.33 fl oz). Honestly, I bought it on the spur of the moment and when I came home I regretted this purchase a bit, but it's not so bad ;)


Ciężko mi opisać ten kolor. Na pewno ma metaliczne wykończenie, może nawet trochę perłowe. Kolor wygląda na na takie jasne stare złoto i sam w sobie średnio mi się podoba, ale jako baza do wzorków wygląda świetnie.

It's really hard to describe this colour. Surely it has metallic finish, maybe even a bit pearl. The colour looks like a light old gold and it's not so pretty itself in my opinion, but looks great as a base for nail art.


Ma szeroki, zaokrąglony pędzelek i rzadką, trochę wodnistą konsystencję. Kryje po dwóch warstwach, ale je dołożyłam trzecią dla lepszego nasycenia koloru i pewnie dlatego schnął niesamowicie długo.

It has a wide, well-rounded brush and thin, a bit watery consistency. Covers after two coats, though I added the third one to get a more incisive colour and probably that's why it dried so long.


Trwałość jest bardzo dobra, czwartego dnia pojawił się jeden niewielki odprysk, a poza tym zmyłam go w stanie nienaruszonym, bez żadnych problemów.

Lasting is really good, the fourth day one small chip appeared, and besides that I removed it flawless, with no problem.


Wciąż nie jestem przekonana do tego koloru, ale pod względem jakości jest całkiem spoko ;)
Do zobaczenia!

I'm still not convinced to the colour, but in terms of quality it's quite ok ;)
See you!      

sobota, 1 lutego 2014

Rimmel Salon Pro #711 Punk Rock

Nareszcie ferie! Teraz nic tylko czytam książki i nadrabiam zaległości na blogach i w serialach ;D
A dzisiaj sławny już Punk Rock z Rimmela, którego nareszcie miałam okazję przetestować, po tym jak wszyscy go zachwalali. I muszę powiedzieć, że też jestem zachwycona ;) Kupiłam go na promocji -40% w Rossmannie za 11 zł. Normalnie kosztuje 18 zł za 12 ml.

Finally winter break has come! Now I'm doing nothing but reading books and catching up with blogs and tv series ;D
And today I'm showing you the famous Punk Rock from Rimmel that everyone was talking about recently. And I have to admit that I'm amused ;) I bought it on -40% sale for $4 while usually it costs $6 for 12 ml (0.4 fl oz) in Poland.


Kolor jest po prostu boski, nawet nie wiem jak go opisać. Taki ciemny szaro-fioletowy o kremowym wykończeniu. Aż nie wiem co powiedzieć, zakochałam się w tym kolorze ;)

The colour is just gorgeous, I don't even know how o describe it. Such a greyish-violet creme finish colour, I don't even know what to say, I'm in love with this one ;)


Ma szeroki pędzelek i dość gęstą konsystencję, choć nieco wylewa się na skórki. Kryje po dwóch warstwach, lub nawet jednej grubszej, jak podejrzewam, i szybko schnie.

It has a wide brush and quite thick consistency, although it pours onto cuticles a bit. Covers after two coats, or even one thick one I suppose, and dries really quickly.


Trzymał się nieco krócej niż Reggae Splash, ale i tak jestem zadowolona, bo wytrzymał trzy dni bez odprysków, i następny dzień z małymi obtarciami na końcówkach. A zmywało się go bezproblemowo.

It lasted a bit smaller amount of time, but I'm pleased anyway, because it lasted three days with no flaws and the next day just with small chips on the edges. And removing was easy.


Co tu więcej mówić, kocham ten kolor i polecam, jak tylko będziecie miały okazję wypróbować ;)
Do zobaczenia!

What's else to say, I love this colour and I recommend it, if you have an opportunity to try it out ;)
See you!