niedziela, 9 marca 2014

Lovely Snow Dust #2

Trudny tydzień (i jeszcze trudniejszy sprawdzian z historii) już za mną, na szczęście, teraz mogę się wreszcie wyluzować ;) Jednak nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie wywinęła, więc oparzyłam się prostownicą (stąd plasterek na zdjęciach) ;D
A dzisiaj pokażę Wam lakier na który polowałam już od bardzo dawna, ale zawsze jak docierałam do Rossmanna, to był już wykupiony. Aż w końcu mi się poszczęściło ;) Mówię oczywiście o limitowance Snow Dust z Lovely i ich białym, piaskowym lakierze, który nabyłam już pod koniec zimy za prawie proporcjonalne 9 zł za 8 ml.

A hard week (and much harder history exam) has passed, furtunately, and now I can focus on relaxing, eventually ;) Though I wouldn't be myself if I hadn't hurt myself, so I burned my finger with a hair streightener (explanation of the plaster on photos) ;D
Today I'll show you a nail polish I tried to get for a long time, but every time I went to the drugstore it was out. But I finally found it - the Snow Dust limited edition of Lovely and their white sand polish that I've purchased at the end of winter for like $3 for 8 ml (0.28 fl oz).


Wiele osób ekscytowało się srebrnym i złotym lakierem z tej serii, a ja, być może na przekór, nie byłam nimi zbytnio zainteresowana. Zaciekawił mnie właśnie ten, ni to biały, ni to ecru, błyszczący się śnieżek o wykończeniu brokatowo-piaskowym.

A lot of Polish bloggers were really excited about silver and golden ones from the series, but I, maybe a bit in the teeth of them, wasn't intrested in those. This neither white nor ecru shiny snow with glittery-sand finish got me really curious.


Lakier ma standardowy dla Lovely szeroki, płaski pędzelek i raczej rzadką konsystencję. Krycie jest praktycznie znikome, bo po nałożeniu czterech (!) warstw nadal są prześwity, ale jak na taką ilość schnie nawet nieźle.

It has a typical for Lovely wide, flat brush and rather thin consistency. It practically doesn't cover at all, because after applying four (!) layers I still can see the nail plate, but at least it doesn't take eternity to dry.


Trwałość jest bardzo fajna, bo trzymał się 4-5 dni bez odprysków, ale z kolei zmywanie było męką i straciłam na to prawie pół godziny :(

Lasting is really good, because it held 4-5 days with no flaws, but removing was a disaster and I've lost nearly half and hour on that :(


Ogólnie rzecz biorąc polecam, choć myślę, że następnym razem nałożę go po prostu na biały lakier i do zmywania zastosuję metodę z folią aluminiową ;) A Wy co myślicie?
Pozdrawiam!

Generally speaking I'd recommend it, though I think next time I'll just apply it on top of the white polish and use an aluminium foil method for removing ;) And what do you think?
See you!

7 komentarzy:

  1. Efekt bardzo ładny, ale zmywanie takich lakierów jest już mniej ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  2. efekt jest doskonały !! cudowny lakier mam na niego chrapke :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje mi się, że na samych końcówkach a'la french wyglądałby cudnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ciekawy pomysł, muszę spróbować ;D

      Usuń
  4. Cudowny efekt, zakochałam się!

    OdpowiedzUsuń