niedziela, 31 sierpnia 2014

Miss Sporty Lasting Colour #110 and a not-so-perfect french ;)

Nie wierzę, nie wierzę, że jutro zaczyna się szkoła... Te wakacje minęły zdecydowanie za szybko i przede mną już ostatni rok przed maturą. Życzcie mi szczęścia ;)
Jeszcze zanim pomalowałam paznokcie tydzień temu, chciałam zrobić recenzję lakieru z Miss Sporty, który kupiłam całkiem niedawno na promocji w Naturze. Miałam nadzieję, że będzie to kryjący kolorek, jednak niestety nie jest, więc zrobiłam frencha. Z kwiatkiem, a co!

I can't believe that summer's over and I'm going to school tomorrow... This vacation passed way too quickly and there's the last year of high school before matura exam ahead of me... Wish me luck!
Before I painted my nails a week ago, I had wanted to do a Miss Sporty polish review. I've bought it quite recently on some sale and I hoped it would be a covering colour but it turned out not to be, so I made a french mani. With a flower!



Na początek jednak troszkę opowiem o tym lakierze. Kosztuje około 8 zł na 7 ml. Kupiłam go ze względu na kolor, taki mleczno-kremowy, może nawet ecru. Bardzo się zdziwiłam, bo okazał się lakierem do frencha, który po trzech warstwach nadal nie zakrył końcówek.

But first let me tell you someting about this polish. It costs about $2 for 7 ml (0.65 fl oz). I bought it because of the colour, milky-creme, maybe even ecru. It really surprised me, when turned out to be destined for french mani and didn't cover the edges even after three coats.


Aplikacja była sama w sobie dość przyjemna. Mimo wodnistej konsystencji, której bardzo w lakierach nie lubię, przy pomocy szerokiego pędzelka łatwo się go rozprowadzało, no i wysechł też bardzo szybko.

Application was actually pretty comfortable. Despite the watery consistency that I loathe in nail polishes, spreading was very easy because of a flat and wide brush, and it dries really fast as well.


A oto co mi z tego frencha wyszło ;) Doskonale zdaję sobie sprawę, że białe końcówki są po prostu krzywe, nigdy nie umiałam ich namalować tak, żebym była z tego zadowolona. Ale z daleka nie wyglądały tak źle ;D Za to kwiatki mi się udały, to muszę przyznać ;)

And that's my french ;) I know pretty well that the white edges are just... wry? crooked? I never knew how to paint them anyway. But they didn't look so bad from afar ;D And the flowers turned out pretty well ;)
  

A użyłam: / I used:

Miss Sporty Lasting Colour #110
Sally Hansen Xtreme Wear #300 White on
Avon Nailwear Pro+ Inspire
Golden Rose with protein #269


Dajcie znać jak wam się podoba ;) A może wy mi polecicie jakiś kryjący lakier w takim kolorze jak w buteleczce? 
Pozdrawiam!

Let me know how do you like it ;) And if you could recommend me a covering polish in a colour just like in the bottle, I would really appreciate it.
See you!  

niedziela, 24 sierpnia 2014

Lovely Must Have Optimistic #2

Nareszcie jestem! Prawie cały tydzień nie miałam dostępu do Internetu, załamać się można. Jednak w 21-wszym wieku nie można żyć bez tego, naprawdę ;)
A mam Wam do pokazania lakier z Lovely, który dostałam rok temu w sławnej już na moim blogu paczce od Mani. Szczerze mówiąc nie zwróciłam nigdy uwagi na tę kolekcję Must Have, kiedy była dostępna w Rossmannie. A szkoda, bo te dwa kolorki, które wygrałam są bardzo ładne. 9 ml kosztowało chyba ok. 7-8 zł.

Finally here! I haven't had an access to the Net for almost a whole week and it was a disaster. You wouldn't believe how hard it is to live without it in the 21st century, really ;)
Today I'll show you a Lovely polish that I got a year ago in this already famous package from Mania. Honestly speaking I'd never really noticed tis collection when it was available yet and now I regret it, because these two colours I have are really nice. 9 ml (0.32 fl oz) costed like $2-3.


Kolorek jest bardzo ładny, akurat na poprawę humoru w obecną "letnią" pogodę. Nasycony, ciemny róż, taki nawet troszkę malinowy z małymi, srebrno-różowymi drobinkami. Faktycznie optymistyczny, nazwa się zgadza ;D

The colour is really pretty, perfect for this "summer" weather that we have in Poland. It's a strong, dark pink, a bit raspberry shade with a small silvery-pink shimmer. Really optimistic, the name's very suitable ;D



Pędzelek ma taki zwykły, cieniutki, konsystencja również standardowa. Kryje po dwóch warstwach, szybko schnie, niestety troszkę bąbelkuje, ale nie jest to aż tak widoczne.

The brush is regular, thin and so is the consistency. Covers after two coats , dries rather quickly. Unfortunately it makes bubbles a bit, but  it's not so visible.


W trwałości nic niezwykłego, bo wytrzymał trzy dni bez odprysków, czyli tyłka nie urywa. Zmywało się dosyć łatwo, troszkę tylko się haczył ten brokat.

Lasting isn't special, it held like three days without flaws, nothing groundbreaking. Removing was easy, though this shimmer made it a bit... I don't know, sticky?


Jakość może nie najcudowniejsza, ale i tak bardzo lubię ten lakier i polecam ;)
Pozdrawiam!

Quality's not so gorgeous, but I like this polish anyway and honestly recommend it ;)
See you!

sobota, 9 sierpnia 2014

Klub Paznokciowy - Hawaje (Hawaii)

Właśnie mija kolejny tydzień wakacji i kolejny tydzień Klubu Paznokciowego u Frambuesy. Tym razem tematem wyzwania były Hawaje, w związku z upałami, które nas tego lata nie opuszczają. I dobrze, niech sobie będą jak najdłużej ;)

Another week of summer vacation and another week of Nails Club is passing by. This time the topic was Hawaii, because it's constantly hot this summer in Poland and it's lovely, the more the better ;)

Moja inspiracja: / Moja inspiracja:


I moje dzieło ;) / And my work:


Ombre oczywiście wykonałam metodą gąbkową, z czego miałam wielką frajdę, bo pierwszy raz tak naprawdę się za to zabrałam. Jak na moje oko wyszło super. Dodałam jeszcze czarne palmy, z którymi było najwięcej roboty, ale myślę, że nie są złe. Ogólnie mani bardzo mi się podoba, mogę je zaliczyć do moich lepszych prac ;)

Ombre of course was made with a sponge and it was so much fun, because basically I was doing it for the first time. Turns up pretty well, don't you think? I added black palm trees as well and it was so hard and time-consuming but they're not so bad I think. Generally I reckon it's one of my best manis ;)

 

Użyłam: /  I used:


Sally Hansen Xtreme Wear #300 White On
Avon Nailwear Pro+ Inspire
Lemax Lima
Softer Crazy Colours #13
Wibo Art Liner #13

Mam nadzieję, że się podoba ;)
Pozdrawiam!

Hope you like it ;)
See you!

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Bell Fashion Colour #802

Dawno już nie miałam ochoty, żeby wyrzucić mój komputer przez okno. Wczoraj ochota niestety ochota wróciła, kiedy internet nie chciał się załączyć przez pół dnia. Na szczęście dzisiaj ruszyło, ale i tak bez rewelacji...
A pokażę Wam lakier z Bell, który kupiłam niedawno na promocji 2 za 1 w Naturze. Czyli za 11 gramów zamiast 12 zł zapłaciłam chyba 6 czy 7 zł, a jak tylko zobaczyłam ten kolorek, od razu wiedziałam, że muszę go mieć ;)

Long time since I've had an urge to throw my computer out of the window. And yesterday this urge came back when the Internet haven't been working for half a day. Fortunately today it started to move, but nothing groundbreaking anyway...
However , today I'll show you a Bell polish, that I bought quite recently on a 2 for 1 sale. This way for 11 grams (0.39 fl oz) I paid not $4 but $2 and when I saw this colour I knew I needed to have it ;)


Piękny kolorek, taki seledynowy, ale trochę inny niż ten z Ladycode, który już pokazywałam.  Ten jest dużo żywszym odcieniem, ma w sobie nawet troszkę żółtawych tonów, podchodzi nawet pod limonkowy. Ma kremowe wykończenie, moje ulubione, i świetnie prezentuje się na paznokciach.

Beautiful colour, a celadon one, but a bit different than the one from Ladycode, that I'd already showed. This is a much brighter shade and has some yellow tones, because of which it seems a bit lime. It has a creme finish, my favourite, and looks great on the nails.


Pędzelek ma standardowy, cienki, a konsystencja  jest rzadka, nawet w kierunku wodnistej. Kryje po dwóch grubszych lub trzech cieńszych warstwach, ale dosyć szybko wysycha.

The brush is normal, this and so is the consistency, even a bit watery. Covers after two thicker or three thiner coats, but dries quite fast.


Trwałość taka przeciętna, bo dwa, trzy dni bez odprysków, czyli nic niezwykłego jak na moje paznokcie, ale źle też nie jest ;) Zmywa się bez problemu, nie barwi.

Lasting is quite average - two or three days without flaws, nothing special on my nails, but not so bad either ;) Removing is easy and doesn't colour the nails.


Bardzo lubię ten lakier, świetnie się prezentował na moich paznokciach, jak najbardziej polecam ;)
Pozdrawiam!

I really like this polish, it looks great on my nails and I highly recommend ;)
See you!