niedziela, 28 września 2014

Sensique Oriental Dream #262 Indian Rose

Jak tam wam minął wrzesień? Bo ja jestem całkiem zadowolona, ten rok szkolny chyba nie będzie tak zły jak mi się wydawało ;) Dobiła mnie za to pogoda, jest tak zimno, że pogrom, to nie jest normalne we wrześniu...
Dzisiaj pokażę wam lakier z Sensique, kolejna wygrana od Mani. Pochodzi z niedostępnej już limitowanej edycji Oriental Dream, jeden z nich już zresztą widzieliście tutaj. Sama na żaden się nie skusiłam, ale podejrzewam, że za te 8 ml kosztowały jakieś 7-8 zł.

How's your September passing by? I'm quite happy actually, it turned out this year's gonna be better than I had thought ;) What I don't like is the weather - it's so cold, I cannot believe it...
Today I'll show you a Sensique polish, another one from Mania. It's from the limited edition Orientral Dream, that isn't available anymore. Another one from this Polish brand I showed you here. I hadn't buy any myself, but I guess that for these 8 ml (0.28 fl oz) you pay like $2.


Bardzo ciężko mi opisać ten kolor, jest tu róż i złote drobinki, trochę podobny do tego z Catrice. Wykończenie jest jednak inne. Powiedziałabym, że jest to frost z dodatkiem duochrome, jeśli chodzi o efekt kolorystyczny. Po prostu musicie to zobaczyć ;)

It's so hard to describe this colour. There's pink and golden shimmer or so, it' a bit similar to the Catrice polish I have. However, the finish is totally different. I'd say it's a frost with an addition of duochrome, when you talk about the colouristic effect. You just need to see it ;)


Pędzelek jest zwykły, cienki. Mój egzemplarz jest już troszkę rozwarstwiony, ale po wstrząśnięciu aplikacja była znośna. Konsystencja jest mega rzadka, ale kryje po dwóch warstwach, schnie dosyć szybko. Smuży, jak przystało na wykończenie frost.

The brush is an usual, thin one. Although my polish was a bit delaminated (is that a correct word?), but after some shaking application was bearable. The consistency's very thin, but covers after two coats and dries rather quickly. It makes smudges, but that's normal for frost.

  
Po trzech dniach pojawił się pierwszy odprysk, czwartego dnia następne dwa, ale ogólnie trzymał się nieźle jak na Sensique. Zmywanie było dosyć proste.

After three days the first chip appeared, and the fourth day there were more flaws. However, lasting was pretty good as for Sensique. Removing was quite easy.


Dla urozmaicenia dodałam pękający lakier z MUA na dwóch paznokciach i nawet ciekawie to wyszło, więc wam pokażę ;)

I'd added a cracking polish from MUA on two nails, so the effect was more interesting and it turned out pretty well, so I'll show you ;)


Mimo wszystko nie jestem wielką fanką tego lakieru na wszystkich paznokciach. Myślę, że lepiej by się prezentował jako akcent na palcu serdecznym i kciuku. A wam jak się podoba?
Pozdrawiam!

After all, I'm not actually a fan of this polish on each nail. In my opinion it'd look better as an accent on ring finger and thumb. And what do you think?
See you!    

9 komentarzy:

  1. Aktualnie przejadły mi się troszkę te perłowe wykończenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi już chyba też, aktualnie wolę kremowe ;)

      Usuń
  2. Nie widzą mi się takie perłowe efekty....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jestem ich fanką, ale od czasu do czasu czemu nie ;)

      Usuń
  3. w tym roku wrzesień miałam bardzo ciekawy:))

    OdpowiedzUsuń