poniedziałek, 6 października 2014

Wibo Leather #4

Nie wierzę, że już październik. Wiem, że teraz banały gadam, ale strasznie szybko ten miesiąc minął... Niedawno słuchaliśmy na angielskim "Wake me up when September ends" a tu niedługo Święta ;D
A dzisiaj lakier ze skórzanej edycji Wibo. Jak tylko wyszła ta kolekcja naoglądałam się zdjęć na blogach i wiedziałam, że ten czarny muszę mieć - no i kupiłam ;) Tym razem nawet pamiętam za ile - 8 zł za 8,5 ml. I czaję się już na ten bordowy, jestem ciekawa jak będzie wyglądał.

I can't believe it's October already. I know it's cheesy, but it passed really quickly... The other day we were listening 'Wake me up when September ends' on English lesson, and now Christmas is coming ;D
And today I'll show you a polish from Wibo's leather edition. As soon as the collection came out I watched like a thousand of swatches online and I knew I need the black one - so I got it ;) And I even remember the price - about $3 for 8,5 ml (0.30 fl oz). And I feel like I need to have the dark red one, I'm so curious about it.


Jak już wspomniałam, lakier ma kolor głębokiej czerni i ma przypominać skórę. I muszę przyznać, że efekt jest dosyć podobny. Wygląda troszkę jak lakier piaskowy, ale nie całkiem, bo bąbelki są rzadziej ułożone, a wykończenie jest bardziej satynowe i naprawdę wygląda to prawie jak skóra.

As mentioned before, the polish has a colour of a deep black and it's supposed to resemble leather. And I have to admit that it does its job really well. It looks a bit like a sand polish, but the bubbles are thinlier arranged and the finish is more satin and it's really similar to leather.


Pędzelek jest cienki, rozszerzający się ku końcowi. Konsystencja taka gęstawa, bardzo wygodna. Kryje spokojnie po dwóch warstwach i bardzo szybko schnie.

The brush is thin, but widens on the end. Consistency is quite thick, really comfortable. Covers after two coats and dries very quickly.


Niestety, już drugiego dnia pojawił się pierwszy odprysk, trzeciego dnia następny, a czwartego trzeba już było go zmyć, więc trwałość nie najlepsza. Ale zmywało się łatwo i zaskoczyło mnie, że nie barwi paznokci.

Unfortunately, first chip appeared the second day, and next one the third. On fourth day I needed to remove it so, lasting isn't very good. But removing was easy and it didn't colour my nails, which really surprised me.


Nareszcie, po długiej walce z łączem internetowym (zawsze nie działa akurat wtedy, kiedy go potrzebuję) udało mi się wreszcie stworzyć notkę. A lakier, mimo niefajnej trwałości, polecam, bo efekt jest genialny ;D
Pozdrawiam!

Finally, after having a long fight with my internet connection (doesn't work always when I need it it), I succeded to make a post. And, despite all its flaws, I really recommend this polish, it's gorgeous ;D
See you!

13 komentarzy:

  1. Chyba tylko jeszcze ja nie spróbowałam tego lakieru:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam bordo i u mnie nie odpryskuje :) Bardzo lubię się z tym lakierem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a to ciekawe ;) chciałabym spróbować tego bordo, ale niestety nie ma go już w moim Rossie...

      Usuń
  3. mam ten lakier i hmm długo się nie trzyma na mych pazurkach :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za czerniami, źle mi się kojarzy :) Ale uważam, że warto mieć w swojej kolekcji taki lakier np. do zdobień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jestem fanką czerni na wszystkich paznokciach, ale ten efekt wygląda bardzo ładnie ;)

      Usuń
  5. mi tak średnio się ten efekt podoba :(
    zapraszam na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, każdemu co innego się podoba, ja z kolei bardzo lubię ten efekt ;)

      Usuń
  6. Lubie czarny i ogólnie ciemne kolory na paznokciach, ale ten skórzany efekt mnie nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie odwrotnie: średnio lubię czerń na paznokciach, a ten efekt mnie do siebie przekonał ;D

      Usuń
  7. Nie przekonują mnie piaskowe lakiery, wyglądają jalby na lakierze zrobiło się mnóstwo bąbelków

    OdpowiedzUsuń