czwartek, 30 kwietnia 2015

Wiosna z Lakierową Obsesją :)

Nie mam pojęcia, kiedy uda mi się wreszcie nadrobić zaległości na waszych blogach. I tak już robię to w każdej wolnej chwili, w przerwach między nauką do matury. A już sobie wyobrażam, jak to będzie wyglądało w maju...
Boję się tej matury coraz bardziej, w dodatku dopiero teraz zaczynam sobie uświadamiać, że po jej zakończeniu większości mojej klasy już nigdy nie zobaczę, chyba że na jakimś spotkaniu po latach. Dzisiaj uderzyło mnie to z taką mocą, że przepłakałam całe śniadanie :)
Tymczasem muszę już odpocząć od Wesela, Dziadów i Pana Tadeusza, więc pokażę wam dzisiaj zdobienie, które wykonałam na konkurs na FB u Lakierowej Obsesji. Nie udało mi się niestety wygrać, Kamila była bezkonkurencyjna :D

I have no idea when will I be able to finally catch up with your blogs. I'm reading and adding comments every free moment I have and there's still more and more. And I can't even imagine how will it look in May, during my matura exams...
I'm really, really scared of my finals and, as if it wasn't enough, now I'm starting to realise, that most of my former classmates I won't see ever again, unless on some 20-years-later reunion. It hit me so hard today that I cried the whole breakfast :)
Meanwhile, I need to take a break from those weird, ridiculous set books, so I'll show you a design I made for a competition at the Lakierowa Obsesja's fanpage. I haven't won actually, but Kamila was unbeatable :D



Miało to być wiosenne mani, które wykonałam trochę na spontanie. Zaczęłam od distressed nails na trzech paznokciach, bo chciałam coś takiego wiosenno-trawiastego. Na kciuku i serdecznym na początku chciałam większe różyczki na czysto białym tle, ale potem domalowałam te złote paseczki i wyszło jak wyszło :D

So, it was meant to be a spring mani and in my case it was kinda spontanious. I started with distrassed nails on three of my fingers, because I wanted something like springy-grass (I guess ;p). I first thoughts the roses would be bigger, on plain white background, but then I painted these golden stripes and you see how it turned out :D



Użyłam: / I used:


My Secret #202 Snow White
Colour Alike #476 Prząśniczka
Sally Hansen Complete Salon #672 Jaded
Essence Colour&Go #150 upper green side
Sally Hansen Xtreme Wear #110 Green With Envy
Golden Rose Rich Color #77
Eveline Colour Show #675
My Secret Chalky Matt #238 Black



Koniecznie dajcie znać, co myślicie. Mnie się to mani tak podobało, że nosiłam je przez cały tydzień, a nawet poszłam w nim na zakończenie szkoły :)
Nie wiem szczerze mówiąc, czy do poniedziałku będzie jakiś post, więc życzcie mi powodzenia na maturze, a jeśli są tu jacyś maturzyści tegoroczni, to ja również życzę połamania długopisów! :D
Pozdrawiam!

Let me know of your thoughts. I liked this mani so much, that I kept it on my nails for a whole week, even for my graduation :)
I don't know actually if there'll be any post until Monday, so keep your fingers crossed for me! :D
See you!

niedziela, 26 kwietnia 2015

Catrice L'Afrique c'est chic C05 L'Orange

Przychodzę do was dzisiaj jako absolwentka liceum! W piątek otrzymałam świadectwo, a do tego mam jutro urodzinki, ostatnie naście lat! Jestem bardzo szczęśliwa, choć będę tęsknić za latami spędzonymi w szkole, no i wciąż wisi nade mną matura...
A pokażę wam dzisiaj lakier z Catrice, z limitowanej kolekcji afrykańskiej. Nie jest już co prawda dostępna, ale dorwałam go całkiem niedawno na wyprzedaży w Naturze za jakieś 4 zł, więc może jeszcze znajdziecie tę serię :)

I'm coming to you today as a high school graduate! I finished school on Friday, and tomorrow is my birthday, so I'm really happy. Although I'm probably gonna miss school and there still are matura exams waiting for me...
And I'll show you today a Catrice nail polish, from the African limited edition. It's not available anymore, but quite recently I've got it on sale for much smaller price for 10 ml (0.33 fl oz), so check it out, maybe you'll still find it :)


Lakier ma wykończenie piaskowe, a kolorek taki brudnopomarańczowy, trochę wpadający w ceglasty. W buteleczce widać też taki mały srebrny brokat, ale na panokciach niestety jest słabo widoczny, bądź wcale...

It has a sand finish and a dark orange colour, a bit like a brick. You can see a tiny silver glitter in a bottle, but unfortunately on the nails it barely visible or not at all...



Pędzelek jest szeroki, płaski i lekko zaokrąglony, a konsystencja jest dość gęsta. Byłam bardzo zaskoczona, bo to prawdziwy jednowarstwowiec (!) i bardzo szybko schnie.

The brush is wide, flat and rounded on the edges. Consistency's quite thick, dries really fast, but what really surprised me was that it's a one-coater! 



Trwałość dosyć standardowa, odpryski zaczęły się pojawiać trzeciego dnia, a więc nie wyróżnia się w żadną stronę. Zmywanie było nieco problematyczne, pewnie ze względu na ten brokat (nie widać go, ale zmyć trudno, to dopiero!), ale obyło się bez folii aluminiowej.

Lasting is rather average, chips aterted to appear on third day, so it doesn't stand out either way. Removing it was a bit problematic, probably because of that glitter (visible only when it comes to removing, that's interesting!), but possible to manage without aluminium foil.



Jestem niezmiernie zaskoczona, że nareszcie udało mi się ruszyć z tym postem. Internet od tygodnia płata mi figle, więc teraz w wolnych chwilach będę nadrabiać zaległości na waszych blogach, trochę mi to zajmie :D
Dajcie znać, jak wam się podoba ten kolorek. Ja muszę przyznać, że troszkę się nim zawiodłam, myślałam, że będzie nieco inaczej wyglądać, ale i tak jest całkiem fajny :)
Pozdrawiam!

I'm utterly astonished (yes, I need to practise my vocabulary before matura) that I got to write this post. Internet's been playing with me this whole week, so I need to catch up with your blogs, it'll take a while :D
Let me know what do you think about this colour. I'm personally a bit disappointed, I thought it'd look a bit different, but it's nice anyway :)
See you!   

wtorek, 21 kwietnia 2015

Sugar High inspired :)

Przychodzę dzisiaj w chwili wolnego czasu z zaległym zdobieniem konkursowym. Całkiem niedawno firma Orly ogłosiła na swoim fanpage'u konkurs na mani inspirowane ich nową kolekcją Sugar High. Niestety nie udało mi się nic wygrać, ale miałam niesamowitą frajdę przy malowaniu :)

I'm coming today in a rare moment of free time, catching up with a contest design I was supposed to show a while ago. Quite some time ago the Polish fanpage of Orly announced a contest for a mani inspired by their new collection called Sugar High. Unfortunatelly, I didn't manage to win anything, but I had fun painting :)



Wiedząc, że moją inspiracją mają być słodycze, pierwszą rzeczą, jakie przyszły mi na myśl były babeczki. To taka moja 'guilty pleasure', nigdy nie mogę się oprzeć próbowaniu nowych smaków :)

Knowing that my inspiration should be sweets first thing that came to my mind was cupcake. It's such a guilty pleasure of mine, I can never get enough of tasting new flavours :)


Użyłam: / I used:



Oriflame Pure Colour Lavender Shimmer
Sally Hansen Diamond Strength #230 Sweetie Pie
Diadem #319
My Secret #202 Snow White
Lovely Moulin Rouge #7
Miss Sporty Clubbin' Colours #326
Softer Crazy Colours #13
Avon Nailwear Pro+ Inspire
Essence Colour&Go #150 upper green street
Golden Rose Rich Color #74



Mani jest aż śmiesznie łatwe, ale trzeba cierpliwości, bo kropkowanie zajmuje dużo czasu. Dajcie znać, jak wam się podoba, no i oczywiście jakie są wasze ulubione słodkości :)
Pozdrawiam!

Mani's really easy, though requires some patience because of the dotticure that takes quite a lot of time. Let me know of your thoughts and what are your favourite sweets ;)
See you!

czwartek, 16 kwietnia 2015

Isadora Wonder Nail #653 Mellow Yellow

Nie mogę uwierzyć, że za tydzień kończę szkołę, ostatnio dostaję z tego powodu takich napadów nostalgii, że nawet sobie nie wyobrażacie :D Tymczasem nauka do matury w toku, historia, arkusze z matmy, polski i mam już dosyć, nie mogę się doczekać wakacji :)
A pokażę wam dzisiaj lakier z Isadory, , który kupiłam dosyć niedawno w pobliskiej drogerii. Normalnie kosztuje ok. 36 zł za 6 ml (zabójcza cena, moim zdaniem), ale udało mi się kupić go na wyprzedaży za 10 zł.

I can't believe next week I'll be a graduate and I'm getting awfully nostalgic about it :) Meanwhile I'm still studying for my exams - history, maths, Polish, I'm fed up with all of these and I need a vacation. Soon. :)
 Today I'll show you an Isadora polish that I bought recently in a near drugstore. It's price is normally very high as for 6 ml (0.2 fl oz), but I got it on a sale for less than half a price.


Kolor nie od razu zwrócił moją uwagę, troszkę się musiałam pogapić na wszystkie lakiery, żeby wybrać ten jeden. Odcień jest żółty, słoneczny, powiedziałabym, że troszkę jakby wyblakły. Ma w sobie bardzo delikatne drobinki, oraz wykończenie, które ze względu na smugi, które tworzy, przypomina frost.

The colour didn't catch my attention right away,. I had been thinking for quite some time trying to choose the colour, and finally I got this. The shade is bright, sunny yellow, a bit faded I'd say. It has some tiny little shimmer in it and because of the smudges it looks like a frost finish.



Lakier ma płaski, szeroki pędzelek, lekko zaokrąglony, którym bardzo wygodnie się maluje. Konsystencja jest standardowa, może troszkę rzadsza. Kryje po trzech warstwach, ale smuży, jak już wspominałam.

It has a flat, wide brush, slighly rounded, very comfortable for painting. Consistency's ordinary, maybe a bit thin. Covers after three coats, but makes smudges, as I'd said before.



Trzeciego dnia pojawiły się małe odpryski, ale były na tyle słabo widoczne, że spokojnie mogłam nosić go jeszcze czwarty dzień, a zmywał się bez problemów.

The third day some small chips appeared, but they weren't really visible, so I could wear it for the fourth day as well. Removing was without any problems.



Dajcie znać jak wam się podoba ten kolorek i czy miałyście już lakiery Isadory :)
Pozdrawiam!

Let me know of your thoughts about the colour and if you have any experience with Isadora :)
See you!     

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Projekt Maszyna Losująca #4 Tornado

Matura nie wybiera, nie mogłam w ogóle znaleźć czasu, żeby napisać tego posta, ale dzisiaj mam troszkę luźniejszy dzień, więc jestem.
A przychodzę z ostatnim mani na projekt u Frambuesy. Bardzo podobała mi się ta akcja, tematy były ciekawe i naprawdę wymagały namysłu. Szkoda, że to już koniec - teraz już nic mnie nie odciąga od nauki :D

Because of the preparations for my matura exams I had absolutely no time to write this post until now, so here I am. 
I'm coming with the last of manis for Frambuesa's project. I really liked the idea, topics were interesting and really challenging. Such a shame it's over - now nothing's pulling me away from studying :D


Ostatnim wyzwaniem było tornado. Na początku nie miałam pomysłu, ale jak tak główkowałam, to skojarzyło mi się z chaosem, bałaganem. Więc moje paznokcie są w tym tygodniu bardzo chaotyczne :)

The last challenge was a tornado. At first I hadn't had any idea, but as I was thinking, I asociated it with a mess, a chaos. So my nails are really chaotic this week :)



Na początku na bazie nude pomaziałam troszkę wachlarzowym pędzelkiem w różnych kolorach lakierów, co dało pseudo efekt tornada (cóż, na większości paznokci :p), a na to nałożyłam holograficzny brokat, żeby było jeszcze bardziej 'messy'.

First step was a nude base, which I painted with a fan brush dipped in various colours of polishes. That gave the tornado effect (well, on most of the nails :p). On top of that I put some holo glitter, so it was even more messy.  



Użyłam: / I used:



Simple Beauty #180
Colour Alike #200 Strażnik Teksasu
Eveline Colour Instant #521
Colour Alike #475 Szarość dnia
Essence Effect #22 I <3 magic 
Essence Nail Art Brush 




Dajcie znać, jak wam się podoba :)
Pozdrawiam!

Let me know of your thoughts :)
See you!
 

środa, 8 kwietnia 2015

Akcja Wzór do naśladowania

Całkiem niedawno usłyszałam o akcji pt. Wzór do naśladowania, organizowanej przez DKMS z powodu Światowego Dnia Raka Krwi 28 marca. Chodzi o to, żeby propagować ten dzień i zachęcać do rejestracji na www.dkms.pl jako dawcy szpiku lub komórek macierzystych, a wystarczy tylko zdobienie na paznokciach ze znakiem "&" :) Więcej informacji znajdziecie tutaj.

So, not so long time ago I heard about this DKMS' action called 'Role model' (free translation) because of World Blood Cancer Day on March 28th. The thing is to promote this day and attract people to register as a bone marrow or stem cells donor, just by painting an "&" sign on your nails :)



Wzór może być bardzo prosty, ważne tylko, żeby zachowane było przesłanie. I tak też zrobiłam :)

The design can be very easy, the important thing is to show a message. And so I did :)



Pomyślałam, że znak czerwony znak "&" najlepiej będzie się prezentował na śnieżnobiałym tle. Resztę paznokci pomalowałam na czerwono, żeby nie było zbyt nudno, ale też nic już nie dodawałam, żeby nie przeładować tego zdobienia.

I thought that the red '&' sign would look best on snow-white background. The rest of my nails I painted red so they weren't too  boring, but I didn't add anything alse, so the design wasn't overloaded as well.



Użyłam: / I used:


My Secret #202 Snow White
Eveline Colour Instant #521



Już myślałam, że nie napiszę tego posta, bo mój komputer od jakiegoś czasu już doprowadza mnie do szału. Na szczęście udało mi się dorwać do laptopa taty :) Dajcie znać jak wam się podoba, mam nadzieję, że też weźmiecie udział w akcji.
Pozdrawiam!

I thought I was never gonna write this post, my computer has been literally driving me crazy for quite some time. Fortunately I got to my dad's laptop :) Let me know of your thoughts about the mani and I hope you'll get involved in donation as well.
See you!

sobota, 4 kwietnia 2015

Lovely Pastel Pepper #1

Bardzo dawno nie było już u mnie recenzji, a mam wam tyle nowych i nie całkiem nowych piękności do pokazania. Do tej pory skupiłam się na zdobieniach, ale teraz, przed maturą, będzie ich zdecydowanie mniej. Nie ukrywam, pomalowanie paznokci jednym kolorkiem i obserwowanie jak się zachowuje na paznokciach jest dużo szybsze i wygodniejsze, a ja muszę porządnie wziąć się za naukę :(
A więc pokażę wam dzisiaj nowość od Lovely, czyli pastelowo-marmurkowy lakier z edycji limitowanej. Za 8 ml kosztował bodajże 7 zł i jak na razie kupiłam jeden odcień, ale na pewno wybiorę się jeszcze po ten drugi.

Long time passed since the last review here, and I have a lot of new (and no-so-new) pretties to show you. Until now I've been focusing on nail art, but there won't be so many of them before matura exams. Honestly speaking, painting nails on one colour and watching its behaviour is much quicker and more convenient, and that's what I need right now, I have to study a lot more :(
So today I'll show you a novelty from Lovely, a pastel-marbled polish from a limited edition. It has 8 ml (0.27 fl oz) and was very cheap. I got one shade yet, but I'll definitely be buying another one.


Kolorek to taka koralowa cegła z czarnym maczkiem, czego może nie widać w buteleczce, bo na paznokciach wypada nieco ciemniej. Wykończenie jest chyba podobne do marmurków z Lemax, ale nie jestem w stanie ocenić, bo ich niestety nie mam. W każdym razie maczek tworzy taką chropowatą powierzchnię, która nie znika po dodaniu top coatu.

The colour is like a coral brick with black poppy, which might not be visible in the bottle, because on the nails it appears a bit darker. Finish is probably similar to the Lemax marble polishes, although I don't onw any of them so I can't compare. Anyways, the poppy makes the surface kinda rough, and it doesn't disappear after adding top coat.


Aplikacja była bardzo fajna. Pędzelek jest płaski, szeroki, prosto ścięty, konsystencja co prawda dość rzadka, ale kryje po 1 (!) warstwie i bardzo szybko schnie.

The application was really nice. Brush is flat, wide and square-cut and although consistency's more thin, full cover we get after 1 (!) coat, that dries very fast.


Trwałość nie najlepsza, ale jak na Lovely całkiem niezła. Drugiego dnia starł się na końcówkach, a trzeciego pojawiły się małe odpryski. Ze względu na ten maczek zmywa się koszmarnie, polecam folię aluminiową :)

Lastinng's not so good, but as for Lovely not bad either. On second day the edges were rubbed and on third small chips appeared. Because of this poppy removing is a nightmare, I'd recommend using aluminium foil :) 


A na koniec chciałabym życzyć wam Zdrowych, Wesołych, Spokojnych Świąt Wielkanocnych spędzonych w gronie rodziny i przyjaciół :)
Pozdrawiam!

At the end I want to wish you Happy Easter, healthy, calm, spent with family and friends :)
See you!