niedziela, 30 października 2016

Wyzwanie z Rainbow Lyll - Straszydło (A Boogieman)

Nadchodzi Halloween! Osobiście nie obchodzę, ale zawsze lubiłam mroczny klimat tego dnia, więc bardzo się cieszę, że znalazło się wśród tematów tego wyzwania :)

Halloween is coming! I don't celebrate the day myself, but I've always liked its spooky vibe, so I think it's so cool that it made into the themes of the challenge :)


Naoglądałam się w tym roku zdobień z pajęczymi sieciami i też mi się zamarzyło :) Są więc sieci, są pająki, no i bardzo mi się podoba ostatnio połączenie fioletu ze srebrem, zwłaszcza z połyskiem, więc też jest, a co!

I've been seeing cobweb nails all around the Internet this year and I really wanted one as well :) So there's cobweb, spiders, and a sparkly combination of purple and silver, which I find to like lately.




Użyłam: / I used:




Morgan Taylor All the Right Moves
Miss Sporty Lasting Colour #505    
Golden Rose Color Expert #62




I co myślicie? Podoba wam się takie halloweenowe mani? :)
Pozdrawiam! Miłego Halloween!

What do you think? Do you like this proposal for Halloween? :) 
See you! Happy Halloween!

sobota, 22 października 2016

Wyzwanie z Rainbow Lyll - Ta dziwna Azja (The quirky Asia)

Chyba pogodziłam się już z faktem, że nie uda mi się wrócić do wakacyjnego formatu dwóch postów tygodniowo, studia mi na to nie pozwolą. Pozostaje mi tylko cieszyć się z tego, że wciąż udaje mi się pisać do was w weekendy i pokazać wam nowe zdobienia :)

I think I made peace with the fact that I won't be able to return to the two-posts-a-week format from holidays, my studies won't let me. What remains is to be happy that I can still write to you o weekends and show you my new designs :)


Szczerze mówiąc, mani na ten tydzień znów nie poszło tak jak planowałam. Na początku chciałam smoka, prawdziwego czerwonołuskiego chińskiego smoka, ale w ostatniej chwili zmieniłam zdanie i postawiłam jednak na pandę. Cóż, to nadal azjatyckie zwierzę, po prostu nieco bardziej... realne :D

Honestly, the mani for this week is not how I planned it, again. At first I wanted a dragon, a real red-scaled Chinease dragon, but almost at the last minute I changed my mind and went for a panda. Still an Asian animal, just more... earthly :D



Uszy pandy na palcu serdecznym wyszły troszkę nieproporcjonalnie, tak jak bambus na wskazującym, ale i tak podoba mi się to mani, pastelowa zieleń i słodziutkie miśki dodają takiego powiewu wiosennej świeżości w środku pochmurnej jesieni :)  

The ears of the panda on my ring finger are a bit out of proportion, just as the bamboo on the index finger, but still, I like this mani, the pastel green and cute bears are a breath of fresh, spring air in the middle of a gloomy autumn :)



Użyłam: / I used:


Golden Rose #361
Golden Rose Rich Color #36
Golden Rose Rich Color #76
Golden Rose Color Expert #60



Tak, też właśnie zdałam sobie sprawę, że to zdobienie to w stu procentach GR, ciekawe :) I jak wam się podobają pandy? Dajcie znać.
Do zobaczenia!

Yes, I just realised this mani is all GR, too, interesting :) And what do you think of my pandas? Let me know.
See you!

niedziela, 16 października 2016

Wyzwanie z Rainbow Lyll - Baśniowa kraina (Fairy tale land)

No dobra, w tym tygodniu to już nie była nawet kwestia wstawienia posta, miałam tak mało wolnego czasu, że dopiero dzisiaj udało mi się zabrać za trzecie zdobienie projektowe. Ale najwyraźniej dobrze działam pod presją, bo jestem bardzo zadowolona z tego mani :)

Okay, that isn't even the matter of publishing a post this week, I've had so little free time that only today I actually managed to do the third project design. But apparently I work well under pressure, because I'm really pleased with how this mani turned out :)


Przyznam, że ten temat był wyzwaniem, bo długo nie mogłam się zdecydować co w ogóle przedstawić. Był już u mnie Kopciuszek, a teraz pomyślałam, że jest jesień, niedługo Halloween, a bajki też mogą być mroczne. Postawiłam więc na Czerwonego Kapturka, jedną z najstraszniejszych bajek mojego dzieciństwa i jednocześnie jedną z moich ulubionych (i chyba nie chcę myśleć, co to o mnie mówi). 

I admit that this topic was quite a challenge for me, for a long time I couldn't decide what I want to portray. I've had Cinderella on my nails and now I thought it's autumn, Halloween is coming, and fairy tales can be sombre as well. So I decided to do the Red Riding Hood, one of the scariest tale of my childhood and one of my favourites at the same time (and I don't really want to know what does it say about me).



Jest więc mroczny, ciemny las o zachodzie słońca - gradient, ponure drzewa zmalowane czarną farbą akrylową, i maleńka dziewczynka w czerwonym płaszczyku. Na kciuku i paznokciach drugiej ręki dodałam też błyszczący granatowy lakier, bo bardzo mi pasował do tego klimatu.

So there is a gloomy, dark forest at sunset - a gradient, grim trees of black acrylic paint and a little girl in a red coat. I also added a navy blue glitter polish on the thumb and the other hand, I thought it really matched the theme.



Użyłam: / I used:


Golden Rose Rich Color #76
Orly Stone Cold
Colour Alike #200 Strażnik Teksasu
Golden Rose Rich Color #49
Astor Quick'n Go! #378
Poezja #13/1
Bell Graffi Colour Base
Vivace Black Acrylic Paint  



Na ostatnich zdjęciach dodałam też matowy top coat. Która wersja bardziej wam się podoba? I jaka jest wasza ulubiona bajka? :)
Pozdrawiam!

At the ast photos you can see I added a matte top coat. Which version do you like most? And what is your favourite fairy tale? :)
See you!  

sobota, 8 października 2016

Wyzwanie z Rainbow Lyll - Ociekając słodyczą (Dripping with sweetness)

Miałam ambitny plan, żeby w tygodniu dodać jakąś recenzję, ale oczywiście studia zweryfikowały moje plany, jak zwykle. Pierwszy tydzień, a już tyle roboty...
No cóż, wyszło jak wyszło, a dziś pokażę wam zdobienie na drugi tydzień wyzwania z Rainbow Lyll.

I had had a very ambitious plan of publishing a review this week, but my studies verified the plan, of course. First week and so much work already...
Anyways, I have a design for the second week of Rainbow Lyll's challenge to show you, so here it goes.


Już kolejny raz w tym roku miałam szansę zrobić słodkie zdobienie i bardzo się cieszę, bo słodycze uwielbiam, zarówno jeść, jak i podziwiać, więc bardzo przyjemnie mi się robiło to mani :)

Its not the first time this year I've had the chance to do a sweet design on my nails and i'm so happy about it, because I love sweets (to eat and to admire), so I had so much fun :)



Przyznaję, to mani jest tak słodkie, jak tylko mogło być, z czerwienią i serduszkowymi lizakami, ale chyba wyszło nieźle. W planach miałam co prawda co innego, ale okazało się, że najważniejszy lakier zostawiłam w Poznaniu, więc musiałam improwizować :D

I admit, this mani is as sweet as it possible can be, with the raspberry red and heart-shaped lollipops, but it's quite nice I think. However, my plans were totally different, but it turned out the main nail polish I had in mind I left in Poznań, so I really had to improvise :D



Użyłam: / I used:


Models Own Rhubarb and Custard
Golden Rose Rich Color #76
Golden Rose Rich Color #35
Born Pretty Store BPL-023 



I co myślicie? Chyba trochę walentynkowe to zdobienie, prawda? :)
Pozdrawiam! 

Do you like it? A bit of a valentine's-day mani, don't you think? :) 
See you!